Pracownicy dojeżdżający do pracy – zdarza się, że do innej miejscowości – czasem otrzymują od pracodawców zwrot kosztów dojazdu. Chociaż część przedsiębiorców uważa, że tego rodzaju świadczenie nie powinno stanowić o przychodzie pracownika, z uwagi na fakt, że jest spełniane w interesie pracodawcy (dojazd do pracy pracownika dłuży przede wszystkim firmie, która go zatrudnia), to jednak organy, jak i sądy nie są co do tego przekonane. Wyrazem tego jest jeden z ostatnich wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Geneza sporuSprawa dotyczyła spółki prowadzącej działalność gospodarczą polegającą na przetwarzaniu mięsa drobiowego w zakładzie produkcyjnym, z dala od terenów zabudowanych. W związku z zatrudnianiem znacznej ilości pracowników, którzy dojeżdżają do pracy z różnych miejscowości, spółka postanowiła o wypłacie pracownikom miesięcznego ryczałtu pokrywającego wydatki związane z dojazdem do pracy i powrotem do domu. W interesie spółki jest utrzymanie zatrudnienia, co jest trudne z uwagi na daleki dojazd do pracy – pracownicy zmuszeni są przeznaczać na paliwo własne środki pieniężne, przez co ich wynagrodzenie staje się niższe niż wynikające z zawartych umów o pracę. Spółka we wniosku o interpretację argumentowała, że obowiązkiem pracodawcy wynikającym z kodeksu pracy jest m.in. powinność pokrywania kosztów podróży pracowników z ich miejsca zamieszkania do zakładu pracy i zakładu pracy do ich miejsca zamieszkania. Ponadto omawiane kwoty zwrotu nie będą miały charakteru definitywnego, bowiem będą one stanowić rekompensatę wydatków już poniesionych (w imieniu spółki). Stanowisko organu i WSANajpierw dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie zgodził się ze stanowiskiem spółki. Organ uznał, że w opisanej we wniosku sytuacji występuje przysporzenie majątkowe po stronie pracownika, polegające na uniknięciu zmniejszenia majątku. Gdyby nie zwrot poniesionych kosztów, wystąpiłoby uszczuplenie majątku pracownika. Spółka zaskarżyła wydaną interpretację do WSA, jednak sąd zgodził się z organem. Zdaniem sądu, z przepisów kodeksu pracy wynika, że jeżeli pracownik ma świadczyć pracę w wyznaczonym miejscu (np. w siedzibie zakładu pracodawcy), to dojazd do tego miejsca i powrót nie są wliczane do czasu pracy i obciążają pracownika. Oznacza to, że pokrycie przez pracodawcę kosztów dojazdu do zakładu pracy oznacza dla pracownika przychód, który co do zasady podlega opodatkowaniu PIT. NSA potwierdza istnienie przychoduSprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który oddalił skargę kasacyjną spółki, uznając za prawidłowe stanowisko organu oraz WSA. NSA wskazał, że z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r., sygn. K 7/13 wynika, że świadczenie przez pracodawcę na rzecz pracownika kosztów dojazdu do pracy w sposób oczywisty po ich akceptacji i zgodzie, jako składnik umowy o pracę, stanowią element wynagrodzenia za pracę. Fakt, że zakład pracy znajduje się w miejscu bez dostępu do komunikacji publicznej, nie zmienia sytuacji podatkowej pracowników – otrzymany zwrot kosztów dojazdu stanowi dla nich przychód ze stosunku pracy. Skoro zatem zwrot kosztów dojazdu do pracy został dobrowolnie przyjęty przez pracownika oraz przyniósł mu wymierną korzyść w postaci zaoszczędzenia wydatku na dojazdy do pracy, to powstaje u niego przychód na podstawie art. 12 ust. 1 ustawy o PIT. PodsumowanieWskazany wyrok NSA potwierdza stanowisko dominujące dotychczas wśród organów podatkowych – w przypadku zwrotu przez pracodawcę pracownikom poniesionych przez nich wydatków na dojazd do pracy, u pracownika powstaje z tego tytułu przychód do opodatkowania podatkiem dochodowym. W tej sytuacji pracodawca staje się płatnikiem tego podatku i jest zobowiązany do jego obliczenia, pobrania oraz wpłaty do urzędu skarbowego odpowiedniej kwoty. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 marca 2026 r., sygn. akt II FSK 775/23 |







